Jesteś tutaj: 

Gatunki płytek tarasowych

Możemy wyodrębnić 3 gatunki płytek gresowych.

Gatunek I to płytki najwyższej jakości. Spełniają one ponadnarodowe normy, które obowiązują we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Wymogi dotyczące płytek I gatunku są zebrane w jednym dokumencie, zwanym normą PN-EN 14411.

Jakie wymagania musi spełnić I gatunek?

Kryteria, które musi spełnić płytka I gatunku, są następujące:

  • krzywizna płytki może wynosić max. 0,5 % długości boku płytki lub max. 0,5 % długości przekątnej;
  • różnice w długościach boków płytek z jednej paczki mogą wynosić max. 0,5 % długości boku;
  • jedynie max. 5% płytek może mieć na powierzchni plamy i odbarwienia.

Jak widzisz powyżej, normy dla I gatunku są dość restrykcyjne. Dlatego zamawiając takie płytki, masz pewność, że kupujesz jakościowy, pełnowartościowy produkt !

Płytki gatunku II, czyli jakie?

W większości przypadków płytki II gatunku zostały odrzucone podczas pierwszej selekcji, ponieważ nie spełniły surowych norm ustalonych dla gatunku I. Takie płytki nie mogą zostać poddane rektyfikacji.

Normy I gatunku są dość rygorystyczne, więc to, że płytka ich nie spełnia, nie musi oznaczać, że jest kiepskiej jakości. Równie dobrze może mieć tylko drobne defekty, np. lekkie przebarwienia, niewidoczne gołym okiem.

Czasem wśród II gatunku można spotkać płytki, które z początku zaliczono do gatunku I, jednak uległy uszkodzeniom na etapie rektyfikacji/polerowania i zostały odrzucone. Takie płytki będą w trochę lepszym stanie niż te, które odrzucono na pierwszym etapie.

Gatunki Płytek II – czy zawsze oznacza to samo?

W przypadku płytek II gatunku każdy producent stosuje własne kryteria. Obowiązują one tylko na terenie danego zakładu. Brak odgórnej klasyfikacji jest przyczyną dużych rozbieżności między producentami. Z tego powodu określenie „płytka II gatunku” może mieć wiele znaczeń. To, co dla jednej firmy oznacza gatunek II, w innej może być już sklasyfikowane jako III, czyli poza jakością.

Gatunki Płytek II a fachowcy

Z powodu nieznacznych defektów, płytki II gatunku są tańsze od I. Musisz jednak wiedzieć, że ich położenie może być trudniejsze. To ważne zarówno w przypadku, gdy zamierzasz sam położyć taras, jak i wtedy, gdy korzystasz z pomocy fachowca. Doświadczony glazurnik może zauważyć defekty, które dla jego klienta są niedostrzegalne. Niestety, mogą mieć one wpływ na pracę.

Jeśli planujesz wykonać ją samodzielnie, musisz liczyć się z tym, że zajmie Ci to więcej czasu i będzie wymagało większego wysiłku. Fachowiec natomiast najpewniej policzy sobie więcej za usługę. Warto więc przekalkulować, czy pieniądze, które zaoszczędzisz kupując II gatunek, nie zostaną potem wydane na robociznę.

Dla kogo jest Gatunki Płytek II?

Płytki II gatunku sprawdzą się szczególnie w poniższych sytuacjach:

  • u osób, które nie przywiązują dużej wagi do szczegółów,
  • w projektach z ograniczonym budżetem,
  • gdy defekty płytki są na tyle niewielkie, że nie mają wpływu na trudność położenia.

Jakie wady ma III gatunek?

Zazwyczaj nie jest trudno rozpoznać III gatunek, bowiem skazy na płytkach są widoczne gołym okiem, również przez osoby, które nie zwracają dużej uwagi na szczegóły.

Na płytkach III gatunku mogą np. znajdować się przebarwienia, które mają znaczący, negatywny wpływ na estetykę i są dostrzegalne przez wiele osób nawet z większej odległości. Krawędzie mogą być nierówne, a na powierzchni płytek mogą występować odchylenia krzywizny. Płytka może mieć nierówne kąty. Długości boków w obrębie jednej paczki mogą się znacznie różnić. W jednej paczce znajduje się zwykle aż 10-15% wadliwych kafelków. Kąty mogą mieć inną miarę niż 90 stopni.

Po co komu takie płytki?

Czytając to, możesz odnieść wrażenie, że płytki III gatunku nadają się wyłącznie na śmietnik. Po co ktoś miałby kupować brzydkie i uszkodzone kafelki? Trzeba jednak pamiętać, płytki potrzebne są nie tylko w pomieszczeniach mieszkalnych! Nie każde pomieszczenie musi też pełnić funkcje reprezentacyjne. Są miejsca, w których wygląd się nie liczy. Może to być np. pomieszczenie gospodarcze, schowek na miotły, kotłownia – a przecież tam podłoga i ściany też muszą być czymś wyłożone!